Oto koszt, który nigdy nie pojawia się w budżecie oprogramowania, ale pojawia się przy każdym zatrudnieniu: stos nowych pracowników. Kiedy dana osoba zaczyna, ktoś musi ją udostępnić w każdym narzędziu używanym przez zespół, przeszkolić ją w zakresie każdego z nich i we wszystkich ustawić odpowiednie uprawnienia. Stos, który wybrałeś ze względu na wydajność, pierwszego dnia będzie wyzwaniem wdrożeniowym — a im większy stos, tym dłuższa rękawica.
Ukryty tydzień.
Dwanaście narzędzi oznacza dwanaście kont do utworzenia, dwanaście zestawów danych uwierzytelniających, dwanaście interfejsów do nauki i dwanaście modeli uprawnień do prawidłowego działania. Oznacza to, że nowy pracownik spędza pierwsze dni na zbieraniu loginów, a pierwsze tygodnie na pytaniu: „Jakiego narzędzia mam do tego użyć?” Oznacza to, że menedżer lub pracownik operacyjny traci czas rzeczywisty na dostarczanie zasobów, które nie ma nic wspólnego z rzeczywistą pracą. Stos po cichu zamienia każde zatrudnienie w tydzień konfiguracji, na który nikt nie uwzględnił budżetu.
Stos, który uruchamiasz, to wprowadzanie, które powodujesz. Dwanaście narzędzi to pierwszy tydzień obejmujący dwanaście narzędzi, za każdym razem, gdy zatrudniasz.
Nikt nie liczy tych dwóch kosztów.
Koszt zaopatrzenia jest ponoszony przez tego, kto zakłada konta – pomnożony przez każde narzędzie, każde zatrudnienie, na zawsze. Koszt kompetencji ponosi nowy pracownik i jego zespół: dana osoba nie może być w pełni produktywna, dopóki nie pozna wszystkich dwunastu narzędzi i, co najważniejsze, nie dowie się, które z nich jest źródłem prawdy w przypadku każdego rodzaju pytań. Ten drugi koszt jest kosztowny, ponieważ mierzy się go w tygodniach zmniejszonej wydajności, a nie w godzinach pracy działu IT.
Co jedna platforma robi pierwszego dnia.
Kiedy firma działa na jednej platformie, wdrożenie się załamuje. Jedno konto do udostępnienia. Jeden interfejs do nauki. Jeden model uprawnień do ustawienia. I – to jest najważniejsza część – jedna oczywista odpowiedź na pytanie: „Gdzie to mieszka?” Nowy pracownik uczy się systemu, a nie stosu, i uczy się tego w ciągu jednego popołudnia. Nasi klienci w kółko zgłaszają to samo: nowi ludzie, którzy potrzebowali tygodnia, przydają się podczas lunchu.
Zatrudnianie jest wystarczająco trudne bez stosu, który sprawia, że pierwszy dzień jest poszukiwaniem loginów. Im mniej systemów nowa osoba musi zostać przydzielona, przeszkolona i do korzystania z nich musi uzyskać pozwolenie, tym szybciej wykona pracę, do której faktycznie ją zatrudniłeś. Jedno logowanie to nie tylko porządek — to dni życia każdego nowego pracownika, które zostaną zwrócone.